niedziela, 21 października 2007

Obolałe rączki :P

No nareszcie skończyłam mój imieninowy obrus ...
Zawsze podczas mojej dwu lub trzymiesięcznej zabawy nad jednym projektem, znajdę jakiś inny, nowy, ładniejszy dla którego rzucam pierwsza robótkę i zaczynam następny .... i w sumie tak jest ze wszystkim czego sie dotknę ;P

A oto efekty mojej kampanii wrześniowo-październikowej :

3 komentarze:

krzyś pisze...

Podziwiam takie robótki, bo są naprawdę piękne prawdę mówiąc jak miął bym coś takiego zrobić to by mnie szlag trafił,bo jestem niecierpliwy a to wymaga dużo pracy czasu i cierpliwości . gratulacje!!!

Naborowska pisze...

no właśnie, chciałam się zpaytać, ile czasu zajmuje Ci zrobienie takiego obrusa? :)

MiŚ pisze...

No witam !
A to zależy ile czasu wolnego mam w miesiącu. Jak bym tak przysiadła w trzy weekendy to pewnie bym zrobiła :D Ale w praktyce wygląda to troche inaczej. Serweta ma około 75-80 sm średnicy więc nie jest znów taka wielka.
Jak cos to pomogę :D

Prześlij komentarz